Służba Liturgiczna

KTO TO JEST LEKTOR? 

Lektorem jest wierny, który czyta teksty Pisma świętego podczas Liturgii. Nazwa "lektor" i związana z nią posługa liturgiczna w Polsce dotyczy ściśle alumnów seminarium. Jednakże II Polski Synod Plenarny przewiduje możliwość stałego lektoratu dla mężczyzn świeckich przed ukończeniem 25 roku życia.

Wielkość i znaczenie Słowa Bożego w Liturgii Kościoła domaga się, aby we wspólnocie parafialnej istniał zespół lektorów młodszych i starszych, którzy umiejętnie będą proklamowali Słowo Boga do człowieka. Zrozumiałym jest, ze lektor powinien starać się żyć według wskazań czytanego Słowa i własnym przykładem wskazywać na aktualność Pisma świętego.

KTO TO JEST MINISTRANT? 

MINISTRARE (z łaciny) znaczy "SŁUŻYĆ". Ministrant przy Ołtarzu Pańskim, służąc, przyczynia się do tego, aby Liturgia była piękna. Ministrant jest pomocnikiem przy sprawowaniu Mszy świętej i podczas innych nabożeństw liturgicznych. Służąc Panu Jezusowi sam się uświęca i jednocześnie pomaga ludziom zobaczyć Boga.

Ministrant jest tym, który niesie znaki, tzn. określone przedmioty, które do sprawowania świętej Liturgii są potrzebne i mają szczególnie ważne znaczenie. Te znaki mają ludziom wierzącym coś przedstawiać i wskazywać na inną rzeczywistość. Przykładem może być znak niesionej pateny przez ministranta. Ministrant trzyma patenę podczas, gdy kapłan rozdziela wiernym Komunię świętą. Ministrant trzymając patenę pilnuje, aby Najświętsze Postacie nie upadły na posadzkę. poprzez tę czynność wyraża szacunek do świętego Chleba.

Ministrant sam powinien być znakiem. Przez swoje służenie wskazuje, że każde nabożeństwo liturgiczne sprawowane w kościele, jest nie tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych.

Ministrant sam powinien być znakiem. Przez swoje służenie wskazuje, że każde nabożeństwo liturgiczne sprawowane w kościele, jest nie tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych.

PATRONI MINISTRANTÓW 

św. Dominik Savio (1842-1857) 

 w 1842 roku w San Giovanni di Riva, koło Chieri. Z okazji I Komunii św., w wieku 7 lat, wyznacza swój życiowy program: "Będę często przystępował do spowiedzi oraz będę przyjmował Komunię świętą, ile razy spowiednik mi udzieli zezwolenia. Pragnę dzień święty święcić. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja. Raczej śmierć niż grzech".

Gdy miał 12 lat, został przez Księdza Bosko przyjęty do Oratorium w Turynie i prosił o pomoc, aby mógł zostać świętym. Posłuszny, zawsze pogodny i radosny, z wielka pilnością wypełniał swoje szkolne obowiązki, na wszelki możliwy sposób starał się pomagać kolegom, ucząc ich katechizmu, opiekując się chorymi, godząc zwaśnionych. Do jednego z chłopców, świeżo przybyłego do Oratorium, powiedział: "Musisz wiedzieć, że u nas świętość polega na tym, żeby być bardzo wesołym". Starajmy się "tylko, aby unikać grzechu, jako największego wroga, który odbiera nam łaskę Bożą i spokój sumienia, oraz dobrze wypełniać swoje obowiązki".

Wierny swoim postanowieniom, otrzymywał siłę z gorliwego uczestnictwa w sakramentach i z synowskiego nabożeństwa do Matki Bożej, chętny do poświęceń, był przez Boga napełniony niezwykłymi darami i charyzmatami. W dniu 8 grudnia 1854 r. został ogłoszony przez Piusa IX dogmat o Niepokalanym Poczęciu, a Dominik oddał się Maryi i zaczął szybko wzrastać w świętości. W 1856 roku założył w gronie kolegów Towarzystwo Niepokalanej, którego celem było apostolskie działanie grupowe.

Zmarł w Mondonio 9 marca 1857 roku. Papież Pius XI nazwał go "małym, a raczej wielkim gigantem ducha". Pius XII ogłosił go błogosławionym w roku 1950, a świętym 12 czerwca 1954 roku. Jest patronem młodzieży, zwłaszcza ministrantów i chórów chłopięcych.

 

św. Stanisław Kostka (1550-1568) 

isław Kostka urodził się na Mazowszu, w małej wiosce Rostkowo (4 km od Przasnysza). Był to październik 1550 roku. Rodzice jego byli bardzo pobożni i znani w całej okolicy. Miał trzech braci i dwie siostry. Św. Stanisław bardzo nie lubił wulgarnych słów i przekleństw. Pierwsze wiadomości szkolne zdobywał w domu. Taki był w tych czasach zwyczaj. Gdy miał lat 14, rodzice wysłali go na dalszą naukę, wraz z jego bratem Pawłem, do Wiednia. Chłopcy zamieszkali w internacie (konwikcie) ojców jezuitów. Tam też uczęszczali do szkoły. Chłopcy, którzy uczyli się u ojców jezuitów uczestniczyli w codziennej Mszy św., codziennej wspólnej modlitwie, comiesięcznej spowiedzi i Komunii św. Świętemu Stanisławowi bardzo się to podobało, lubił być blisko spraw Bożych. Na początku miał trudności z nauką, ale przez swoją pracowitość stał się jednym z lepszych uczniów. Po pewnym czasie w sercu św. Stanisława zrodziła się myśl, aby być jeszcze bliżej spraw Bożych, postanowił zostać zakonnikiem. Ponieważ nie był pełnoletnim, nie mógł zrealizować swojego marzenia, potrzebował na to zgody rodziców, a oni na to się nie zgadzali. Po długich i starannych przemyśleniach i przygotowaniach, podjął decyzję ucieczki z Wiednia. Jego droga była bardzo długa i wyczerpująca. Szczęśliwie, przy pomocy dobrych ludzi, dotarł do Rzymu, do klasztoru ojców jezuitów. Tam spotkał dobrego zakonnika, który na próbę przyjął św. Stanisława do życia wspólnoty zakonnej. Wszyscy zakonnicy podziwiali dużą jego odwagę i mocne przywiązanie do spraw Bożych. Jeden z ważnych przełożonych w klasztorze powiedział o św. Stanisławie, że "był to człowiek mały ciałem, ale wielki duchem". W październiku z wielką radością złożył śluby zakonne, był bardzo szczęśliwy. Szczęście Stanisława nie trwało jednak długo, zmarł w roku następnym, 15 sierpnia 1568. Miał 18 lat.

 

św. Tarsycjusz - męczennik rzymski III wiek 

mości o świętym Tarsycjuszu jest za mało, by pokusić się o napisanie jego życiorysu, lecz wystarcza, aby czcić go jako bohaterskiego Męczennika Eucharystii. Święty Tarsycjusz był młodym Rzymianinem, akolitą, należącym do otoczenia papieża Stefana I, późniejszego męczennika († 257). Gdy za cesarza Decjusza († 251) nastąpiły jedne z najkrwawszych prześladowań chrześcijan, zaostrzono równocześnie możliwości widywania się z uwięzionymi. Wskutek tego umacnianie uwięzionych chrześcijan Komunią świętą przed ich męczeńską śmiercią stało się prawie niemożliwe. Każdy odważny: kapłan, diakon czy dorosły chrześcijanin, gdy szedł do więzienia z Komunią świętą, narażał się na rozpoznanie i areszt, nie osiągnąwszy nawet celu. W tej sytuacji Tarsycjusz, chłopiec liczący około dziesięciu lat, okazał gotowość pójścia do więzienia z Chrystusem Eucharystycznym, sądząc, że z powodu młodego wieku uda mu się niepostrzeżenie dotrzeć do braci i sióstr skazanych na śmierć męczeńską. Może kilka razy udało mu się to. Jednak pewnego dnia, kiedy szedł z Najświętszym Sakramentem w kierunku więzienia, napadła go grupa pogańskich rówieśników, zaciekawionych tym, co on niesie z taką troską. Ponieważ bardzo tego bronił, usiłowali zmusić go biciem i obrzucaniem kamieniami, aby pokazał im co niesie. Był jednak nieustępliwy. Z pomocą nadszedł mu żołnierz rzymski, Kwadratus, setnik, chrześcijanin, doskonale zorientowany w sytuacji. Przepędził całą tę zgraje. Jednak chłopca nie dało się już uratować. Zmarł wkrótce z upływu krwi, na skutek odniesionych ran w obronie Chrystusa Eucharystycznego. Ciało Świętego "Męczennika Eucharystii" chrześcijanie pochowali ze czcią w katakumbach świętego Kaliksta.

Kult Świętego Tarsycjusza czczono początkowo w taki sam sposób jak innych męczenników. A więc obchodzono rocznice jego narodzin dla nieba, przy jego grobie, w katakumbach św. Kaliksta . Nie znalazł się wśród świętych, którzy cieszyli się wyjątkowym kultem. Przy wielkiej ilości męczenników w Rzymie nie każdy mógł być usytuowany w pierwszym szeregu. Jednak papież Damazy porównuje go ze św. Szczepanem, należącym do świętych najbardziej popularnych. Najstarsze księgi liturgiczne, pochodzące z przełomu VII/VIII w., nie zawierały wzmianki o św. Tarsycjuszu. Pod datą 15 sierpnia umieścił go Adon z Yienne (†875) w opracowanym przez siebie martyrologium. Odtąd w Martyrologium Romanum figuruje on zawsze pod datą 15 sierpnia. W dniu tym przypada przede wszystkim uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tak wielką uroczystość, św. Tarsycjusz musiał pozostać w cieniu. W księgach liturgicznych do dnia dzisiejszego nie ma on swojego formularza. Ks. Wincenty Zaleski, salezjanin, pisze, że relikwie św. Tarsycjusza w 1675 r. przeniesiono do Neapolu, gdzie umieszczono je w osobnej kaplicy przy bazylice św. Dominika. Część jego relikwii w specjalnej trumience jest w salezjańskim kolegium w Rzymie przy via Appia Antica. We Włoszech św. Tarsycjusz wciąż cieszy się szczególną czcią jako patron różnego rodzaju kółek eucharystycznych. Na początku XX w., za papieża św. Piusa X, obrano go jako patrona Włoskiej Młodzieży Akcji Katolickiej. Szczególne nabożeństwo do św. Tarsycjusza żywił wybitny kardynał angielski Wiseman, który w 1855 r. ku jego czci ułożył specjalny utwór poetycki pod tytułem: Fabiola. W 1939 roku, ku czci świętego Tarsycjusza, architekt Rossi zbudował w Rzymie piękną świątynie.

W słynnym muzeum Louwr jest rzeźba dłuta A. Falguiere, przedstawiająca świętego Tarsycjusza w pozycji leżącej, gdy w chwili konania przyciska Najświętszy Sakrament do serca.

 

św. Alojzy Gonzaga (1568-1591) 

a urodził się 9 marca 1568 roku w Castiglione delle Stiviere. Jego rodzina należała do najznakomitszych rodów książęcych i najstarszego syna szykowała do kariery rycerskiej lub dworskiej. Szczególnie pragnął tego ojciec. W wieku 7 lat Alojzy, jak sam to później wyznał, poczuł niechęć do życia świeckiego. Zrodziło się w nim pragnienie służenia Bogu. Zmartwiło to wielce jego ojca, który zabierał syna na różne dwory, chcąc odciągnąć go od tego postanowienia. Młody Gonzaga spędzał w tym czasie wiele godzin na modlitwie, czytał książki religijne. Pilnie zdobywał wiedzę kształcąc się w najlepszych szkołach. Wytrwałością i uporem dążył do realizacji swych zamierzeń, aż wreszcie w 1585 roku udał się do Rzymu i został przyjęty do nowicjatu jezuitów. Opuszczając dom rodzinny, zrzekł się swojego majątku na korzyść brata. W zakonie odznaczał się gorliwością, a szczególnie umiłowaniem cnoty czystości. Na rok przed święceniami kapłańskimi, posługując ofiarom epidemii sam się zaraził i zmarł dnia 21 czerwca 1591 roku, mając 23 lata.

Sława jego świętości była tek duża, że w 1605 roku papież Paweł V ogłosił go błogosławionym. Natomiast kanonizował go, razem ze św. Stanisławem Kostką, papież Benedykt XIII w 1726 roku. Alojzy jest patronem studiującej młodzieży. Cela zakonna, w której mieszkał, została zamieniona na kaplicę.

 

św. Jan Berchmans (1599-1621) 

ans urodził się 13 marca 1599 roku w Diest w Belgii. Pochodził ze średnio zamożnej rodziny. Jego ojciec był grabarzem, matka natomiast córką miejscowego burmistrza. Od najmłodszych lat słyszał w sercu głos Chrystusa - "pójdź za mną". Jednak warunki materialne rodziny, a potem śmierć matki utrudniały mu naukę. Młody Jan dzięki opiece różnych kapłanów i własnej pracy zdobył potrzebne wykształcenie w kolegium Jezuitów w Malines. W tym czasie jego owdowiały ojciec został wyświęcony na kapłana (1618).

Jan wstąpił do nowicjatu jezuitów, ze względu na jego duże zdolności wysłano go na studia do Rzymu. Tu jednak zapadł ciężko na zdrowiu. Bardzo aktywny i pojętny uczeń, będący przykładem dla współbraci był mało odporny na Rzymskie upały i wilgoć zakonnych komnat. Odznaczał się wielką pobożnością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu. Był wzorem w zachowaniu reguły zakonnej, a jego pragnieniem było odtworzyć wzór, jaki zastawił św. Alojzy. Zapadłszy ma gorączkę i zapalenie płuc swoją duszę oddał Panu 13 sierpnia 1621 roku.

W 1867 papież Pius IX ogłosił go błogosławionym, natomiast Leon XIII w roku 1888 zaliczył go w poczet świętych pańskich.

Święty bardzo ukochał św. Alojzego i dzisiaj wraz z nim jest patronem studiującej młodzieży, a także ministrantów.